W ciąży i w czasie karmienia piersią skóra zachowuje się inaczej niż zwykle. Łatwiej o przebarwienia, podrażnienia i nadmierne owłosienie, a jednocześnie lista zabiegów, z których możesz bezpiecznie skorzystać, wyraźnie się skraca. Zebraliśmy odpowiedzi na pytania, które pacjentki zadają nam najczęściej: o depilację laserową, laser frakcyjny, mezoterapię, kwas hialuronowy i usuwanie pieprzyków. Na końcu podpowiadamy, kiedy po porodzie możesz wrócić do zabiegów.
Powodów jest kilka i nie wszystkie dotyczą bezpośrednio dziecka.
Zasada jest więc prosta: w ciąży odkładamy zabiegi czysto estetyczne, a w czasie karmienia piersią każdą decyzję podejmujemy indywidualnie, po konsultacji z lekarzem.
Depilacja laserowa działa na melaninę w mieszku włosowym. Światło lasera nagrzewa mieszek i go uszkadza, a energia działa miejscowo, w skórze. Mimo to w ciąży zabieg odkładamy. Brakuje badań potwierdzających jego bezpieczeństwo, a zmieniona pigmentacja zwiększa ryzyko przebarwień, szczególnie w okolicy bikini, pach i brzucha, gdzie skóra w ciąży często ciemnieje.
Jest też powód praktyczny. Hormony ciążowe zmieniają cykl wzrostu włosów. Mogą pojawić się nowe włoski na brzuchu czy twarzy, a część z nich zniknie samoistnie po porodzie. Zabiegi wykonane w tym czasie bywają mniej skuteczne, a depilacja laserowa i tak wymaga serii, zwykle około 5 zabiegów co 4 do 6 tygodni.
Depilacja laserowa a karmienie piersią to pytanie, na które nie ma jednej odpowiedzi. Energia lasera nie przenika do krwiobiegu, ale:
O tym, czy możesz rozpocząć serię w czasie karmienia, decyduje lekarz podczas kwalifikacji. Często lepszym rozwiązaniem jest odczekanie do ustabilizowania się gospodarki hormonalnej.
Do tej grupy należą m.in. laser tulowy, laser frakcyjny CO2, laser frakcyjny nieablacyjny, laser pikosekundowy i zabiegi plazmą. Laser frakcyjny działa jak gęsta siatka mikroskopijnych punktów: tworzy w skórze kontrolowane mikrouszkodzenia, a skóra w odpowiedzi odbudowuje kolagen. Laser tulowy działa podobnie, ale łagodniej. Laser pikosekundowy rozbija barwnik bardzo krótkimi impulsami światła.
Laser frakcyjny a karmienie piersią to temat, przy którym zwykle zalecamy cierpliwość. Energia działa miejscowo i nie przenika do krwiobiegu, jednak:
W ciąży zabiegów laserowych na twarz i ciało nie zalecamy. W okresie karmienia lekarz zwykle proponuje odłożenie ich do zakończenia laktacji albo zastępuje je łagodniejszą pielęgnacją, która nie narusza struktury skóry.
Jeśli pojawiły się przebarwienia ciążowe, nie próbuj ich usuwać na siłę. Część z nich blednie samoistnie po porodzie. Resztą najlepiej zająć się wtedy, gdy hormony wrócą do równowagi, bo wtedy efekt laseroterapii jest bardziej przewidywalny.
Mezoterapia igłowa to seria mikroiniekcji, którymi lekarz podaje w skórę substancje odżywcze, np. kwas hialuronowy, witaminy czy peptydy. Kwas hialuronowy w formie wypełniacza służy z kolei do modelowania ust, policzków czy doliny łez oraz wygładzania zmarszczek. Do zabiegów iniekcyjnych należy też toksyna botulinowa i stymulatory tkankowe.
Kwas hialuronowy występuje naturalnie w skórze, więc pacjentki często pytają, dlaczego nie można go podać w czasie ciąży lub karmienia. Odpowiedź znów dotyczy braku badań. Preparatów nie testowano u kobiet w ciąży i karmiących, dlatego te okresy figurują jako przeciwwskazanie. Do tego dochodzą:
Z tych powodów mezoterapię igłową, wypełniacze z kwasem hialuronowym, stymulatory tkankowe i toksynę botulinową odkładamy na czas po zakończeniu karmienia piersią.
Co możesz robić w tym okresie? Skóra dobrze reaguje na łagodne zabiegi kosmetologiczne: delikatne oczyszczanie, nawilżanie, maski regenerujące, masaże poprawiające mikrokrążenie czy mezoterapię bezigłową z kwasem hialuronowym. Podstawą pozostaje codzienna ochrona przeciwsłoneczna, bo to ona najskuteczniej chroni przed przebarwieniami ciążowymi.
Z pieprzykami sytuacja wygląda inaczej niż z zabiegami czysto estetycznymi. Tu czasem nie należy czekać.
W ciąży znamiona mogą ciemnieć i lekko się powiększać pod wpływem hormonów. Zwykle to zmiana fizjologiczna, ale każde znamię, które:
trzeba pokazać lekarzowi bez względu na to, czy jesteś w ciąży, czy karmisz. Ocena zmiany dermatoskopem jest bezbolesna i bezpieczna w każdym okresie.
Usuwanie pieprzyków w czasie karmienia piersią uznaje się za bezpieczne. Zabieg wykonuje się w znieczuleniu miejscowym, np. lidokainą, które nie wpływa na jakość mleka. Najczęściej lekarz wycina zmianę chirurgicznie z marginesem zdrowej tkanki i wysyła ją do badania histopatologicznego. To badanie pozwala wykluczyć zmiany nowotworowe. Karmienie możesz zwykle kontynuować niemal od razu, chyba że lekarz zaleci inaczej.
W okresie laktacji wskazaniem do zabiegu bywa też lokalizacja znamienia. Pieprzyki w okolicy piersi lub brzucha łatwo podrażnić podczas karmienia, a dziecko może je zadrapać.
Zabiegi czysto kosmetyczne, np. usuwanie niegroźnych zmian ze względów estetycznych, możesz spokojnie odłożyć na później. Przeciwwskazaniem jest też aktywna infekcja skóry w miejscu planowanego zabiegu.
Nie ma jednej daty dla wszystkich. Wiele zależy od tego, czy karmisz piersią, jak przebiegł poród i jak szybko organizm wraca do równowagi hormonalnej.
| Rodzaj zabiegu | Kiedy zwykle wracamy |
|---|---|
| łagodna pielęgnacja kosmetologiczna | możliwa w ciąży i w czasie karmienia |
| usuwanie podejrzanych znamion | bez zwłoki, także w czasie laktacji |
| depilacja laserowa | po porodzie, w czasie karmienia decyzja indywidualna |
| lasery na twarz i ciało | po zakończeniu karmienia i ustabilizowaniu hormonów |
| mezoterapia igłowa, kwas hialuronowy, toksyna botulinowa | po zakończeniu karmienia piersią |
Jeśli nie karmisz, do większości zabiegów możesz wrócić po połogu, gdy gospodarka hormonalna wróci do normy. Zwykle trwa to kilka miesięcy. Przy karmieniu piersią intensywniejsze zabiegi planujemy po jego zakończeniu.
Czas po porodzie to dobry moment, żeby zająć się konkretnymi problemami, np. przebarwieniami, rozstępami czy utratą jędrności skóry. Zanim zaczniesz, lekarz oceni stan skóry i ustali kolejność zabiegów. Dzięki temu nie nakładasz na siebie kilku terapii przypadkowo i nie podrażniasz skóry, która wciąż się regeneruje.
W ciąży i podczas karmienia piersią skóra potrzebuje spokoju, a nie intensywnych zabiegów. Lasery, iniekcje i mezoterapia igłowa mogą poczekać, a łagodna pielęgnacja i ochrona przed słońcem pomogą przejść przez ten okres bez przebarwień. Wyjątkiem są znamiona, które budzą niepokój: te trzeba ocenić od razu. W Skingen Clinic przed każdym zabiegiem przeprowadzamy konsultację lekarską i bierzemy pod uwagę etap ciąży lub laktacji. Gdy przyjdzie czas na powrót do zabiegów, w naszej ofercie znajdziesz m.in. depilację laserową, laseroterapię laserem tulowym, frakcyjnym CO2 i pikosekundowym, mezoterapię igłową oraz usuwanie znamion z badaniem histopatologicznym.